Jak z białego prania robi się szara zmora?

Jak z białego prania robi się szara zmora?
Białe pranie było białe… a potem już jakoś przestało. Janina zaczęła dociekać, dlaczego ręczniki szarzeją, pralka nie pachnie już jak dawniej i co tak naprawdę może kryć się tam, gdzie podczas zwykłego prania nie zaglądamy.
Drogie Panie, też macie wrażenie, że kupujecie pięknie białe pranie, delikatne niemal jak napletek kangura, a po jakimś czasie zostaje z niego szara zmora?
Używacie proszków do białego, płynów do płukania, przeróżnych patentów i czekacie, aż białe pranie zacznie niemal iskrzyć.
A tu nic. Ręczniki nie są już takie miękkie, biel nie jest całkiem biała i człowiek zaczyna się zastanawiać, gdzie tkwi problem.
Pierwsza ważna rzecz: szarzenie białego prania zazwyczaj nie ma jednej przyczyny. Często składa się na nie kilka czynników naraz.
Gdzie więc tkwi problem?
Tutaj warto już oddzielić wrażenie od rzeczywistości. Białe pranie może stopniowo szarzeć z kilku powodów: przez niewłaściwe sortowanie, zbyt małą ilość detergentu, przepełniony bęben, twardą wodę albo pranie w temperaturze, która jest zbyt niska dla danego rodzaju zabrudzeń.
A jeśli do tego dochodzi pralka, w której przez dłuższy czas gromadzą się resztki środków piorących, zabrudzenia lub kamień, z pewnością nie pomaga to w uzyskaniu dobrych efektów prania.
Białe naprawdę osobno
Białe pranie pierz oddzielnie od kolorowego, a najlepiej również osobno od bardzo mocno zabrudzonych rzeczy.
Nie przepełniaj bębna
Pranie potrzebuje miejsca, aby się swobodnie poruszać, a kąpiel piorąca musi dotrzeć pomiędzy poszczególne rzeczy.
Nie dozuj „na oko”
Kieruj się ilością prania, stopniem zabrudzenia, twardością wody oraz zaleceniami producenta środka piorącego.
A teraz wróćmy do mojej pralki
Nie jestem żadną brudaską. Pralkę miałam przez cztery lata, używałam wszystkich możliwych i niemożliwych środków do prania, po których moje białe pranie powinno niemal iskrzyć.
Tylko że nie iskrzyło. Raczej jakoś tak szarzało.
A potem pewnego dnia wyczyściłam samą pralkę.
Fuj.
Po programie czyszczącym woda w pralce wyglądała prawie jak woda po płukaniu pędzli po dziecięcych farbkach.
Tu kawałek chyba zapomnianej chusteczki, tam jakiś oderwany brud… po prostu dokładnie ten moment, kiedy człowiek stoi przed pralką i zastanawia się: „Gdzie to wszystko było?”
Autentyczne zdjęcie Janiny po czyszczeniu pralki.
Co więc robić, aby białe pranie jak najdłużej pozostało białe?
1. Białe pierz osobno.
Kolorowe i bardzo brudne rzeczy mogą niepotrzebnie obciążać białe pranie barwnikami i zabrudzeniami.
2. Nie przepełniaj pralki.
Pranie musi mieć możliwość poruszania się w bębnie, a woda ze środkiem piorącym musi dotrzeć wszędzie.
3. Używaj środka piorącego przeznaczonego do białego prania.
I dozuj go zgodnie z instrukcją, twardością wody, ilością oraz stopniem zabrudzenia prania.
4. Wybierz odpowiednią temperaturę.
Zawsze kieruj się metką tkaniny i wybierz najwyższą odpowiednią temperaturę dla konkretnego rodzaju prania.
5. Nie zapominaj o samej pralce.
Czyść szufladę na detergenty, uszczelkę, filtr i regularnie uruchamiaj cykl czyszczący pustej pralki.
Uważaj na „połowę dawki”. Mniejsza ilość detergentu nie oznacza automatycznie lepszego prania. Zbyt mała ilość może wręcz prowadzić do gorszego usuwania zabrudzeń.
KAMIENIOŻER® – czasem trzeba wyprać także pralkę
KAMIENIOŻER® pomaga usuwać kamień, osadzone resztki środków piorących oraz stęchły zapach. Czyści wewnętrzne części pralki, w tym bęben, zbiornik i grzałkę.
Stosuje się go w pustej pralce. Włóż 2 tabletki bezpośrednio do bębna, uruchom program bez prania wstępnego w temperaturze co najmniej 60 °C, najlepiej 90 °C. W ramach regularnej pielęgnacji producent zaleca stosowanie raz na 2 miesiące.
CHCĘ WYCZYŚCIĆ PRALKĘA jaki wniosek wyciągnęłam z tego ja?
Że nie wystarczy ciągle prać samo pranie. Od czasu do czasu trzeba wyprać także to, w czym je pierzemy.
KAMIENIOŻER od tamtej pory zadomowił się u mnie na stałe. A kiedy ktoś zajrzy do pralki akurat wtedy, gdy wypływa z niej ten cały osad? Bez cienia zażenowania mówię, że często pierzemy rzeczy zabrudzone ziemią z ogródka i robocze ubrania męża.
A więc, drogie Panie: sortujcie białe pranie, nie przepełniajcie bębna, prawidłowo dozujcie detergenty i od czasu do czasu zafundujcie porządne czyszczenie także samej pralce.
Możliwe, że podobnie jak ja będziecie zaskoczone, co przez cały ten czas się w niej kryło.








Komentarze do artykułu (3)